Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 19 lut 2012, 22:17

Abbiati i to on stanął w bramce.
Masz rację, że z przebiegu sezonu lepiej, i to znacznie, broni Amelia, ale jednak wyborem Allegriego z nieznanych mi przyczyn jest Abbiati i dlatego uzasadnione jest stwierdzenie, że jest członkiem pierwszej jedenastki.
Boli Cie to że Wilmore zawsze się broni kontuzjami co nie jest zawsze pewnym argumentem ale tak to wygląda
Nie powtarzaj legend.
Nie bronię się zawsze kontuzjami, bo pierwszy mecz z Juventusem zawalił Bonera z Abbiatim, derby należało wygrać i przy tych brakach, w ogóle w wielu momentach sezonu mimo absencji należało zrobić pewne rzeczy inaczej (wiadomo, mądry Polak po szkodzie) i kontuzje nie są niczemu winne.
Trzeba jednak powtarzać do skutku, aż niektórzy fani Juventusu zrozumieją, że porównanie potencjału Milanu i Juventusu na podstawie meczu, w którym zagrało paru przemęczonych graczy z podstawowej jedenastki i paru rezerwowych, lub w którym zagrali prawie sami rezerwowi, to nie jest wyznacznik. Milan zremisował z Pilznem w ostatniej kolejce LM, równie dobrze na podstawie tego meczu (w którym zagrali rezerwowi głównie) można by wyciągać wnioski, że Victoria nie jest gorsza od Milanu, bo zremisowała. A że z drugim garniturem? Pewnie gdyby na forum byli kibice Plzna, to dowodziliby tego tak samo, jak Loczkerson dowodzi swojej tezy. Pal sześć okoliczności, liczą się nazwiska na koszulkach. A jak nie one, to napisać o wybieganiu. Pal sześć, że to się nie klei.
nie pierdol o Cassano że jest nieporównywalnie lepszym graczem o Brazylijczyka bo sam wiesz jakie ma problemy zdrowotne w tym sezonie, więc ocena jego na podstawie powrotu na 3 mecze i z nowu jakieś naderwanie jest śmieszne bo to Pato dał nam w końcówce sezonu w tamtym roku scudetto, to Pato wygrał Derby i to Pato a nie Zlatan nie mówiąc o Cassano był decydujący w drugiej części sezonu 10/11.
Moim zdaniem gdyby obaj byli zdrowi przez dłuższy czas, to Cassano znalazłby się w podstawowej jedenastce Milanu.
Oczywiście, Loczkerson popisał się ignorancją wymieniając jego nazwisko jako dowód na siłę składu Milanu w tamtym meczu, ale nie dlatego, że Cassano by w idealnej sytuacji nie grał w pierwszym składzie, bo wygryzłby Pato bez problemu. Nie oceniam klasy sportowej, bo masz rację punktując problemy zdrowotne Brazylijczyka, ale Cassano się idealnie wpasował w koncepcję Allegriego, Pato nie.
Inter się większość meczu bronił a Milan kopał się w czoło, strzelili przypadkową bramkę i wygrali derby, koniec historii.
To, że ktoś popisał się brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem nie oznacza, że trzeba rozmowę o derbach rozpoczynać na nowo. :wink:
A ja tu w tym miejscu chce spytac szanowne kolo eksperckie kibicow Milanu czym ich klub moze w tym momencie postraszyc Juventus, ze ten ma sie bac?
Co prawda nikt tak nie pisał, ale jakbym miał zgadywać, to przywołałbym dwa z trzech ostatnich meczów. Rozumiem, że w waszym świecie Juventus wygrywa na Friuli co tydzień, a Arsenal ogrywa na gierkach treningowych, ale dla fanów Milanu takie dwa zwycięstwa to dość duża sprawa, po której się lepiej ocenia zespół niż po porażce w derbach czy remisie z Napoli.
Ostatnio zmieniony 19 lut 2012, 22:20 przez Wilmore, łącznie zmieniany 2 razy.

Wróć do „Włochy”