Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
mzatlanta
Kapitan
Kapitan
Posty: 3373
Rejestracja: 18 sty 2011, 0:55
Reputacja: 7
Lokalizacja: Koszalin

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: mzatlanta » 20 lut 2012, 1:33

Z przyczyn technicznych nie moglam ogladac- awaria internetu :roll:

(Doktorze- napisz cos wiecej o meczu jak mozesz).

Wlaczam internet po naprawie majac nadzieje na wynik gdzies 3:0 dla nas... a tu takie cos :? No to sie ladnie nastawiamy przed meczem z Barca, nie ma co. Remis z zespolem znajdujacym sie w strefie spadkowej, w dodatku bramka na nasze konto to bramka samobojcza przeciwnika...A powinnismy lapac punkty, zdaje sie, ze tylko punkt czy cos kolo tego dzieli nas od 4 miejsca w lidze. Czasem po dobrym poprzednim meczu/meczach gramy jak za Manzano- chlopaki nie potrafia wykorzystac okazji akurat, kiedy powinni wygrywac.

Skoro Juanfran gral na obronie, a na boisku byli Koke, Diego, Mario i Gabi- to znaczy, ze gralismy bez skrzydel?

Falcao za 40 baniek ostatnio pudluje niemal wszystko, a el crack total Diego Costa strzela bramke za bramka dla Rayo :roftl3:
(Btw, Rayo wygralo na wyjezdzie z Levante 5:3, z tego 2 bramki Costy, masakra)

Moze za szybko sie go pozbylismy :mrgreen:

I jeszcze te kontuzje, bez Tiago damy rade, ale potem Turan a teraz Diego...Kurcze, mam nadzieje, ze obaj wroca na Barce :pray:

Wróć do „Hiszpania”