Niezla tam jest masakra na poczatku... sztab szkoleniowy z dupy (min. 3 asystentow, z ktorych jeden sie do niczego nie nadaje), sklad jakis taki ni w gruszke ni w pietruszke, poluja mi na najwazniejszych zawodnikow, no i do tego co kogos chce sprowadzic to mi go podpieprza Ral, Liverpool albo inne cudo... na dodatek jak patrze na tych zawodnikow juz w nowym klubie to maja nizsze pensje niz im oferowalem (np. jeden ziomek wybral oferte Realu, ktory dal mu 2 tys tygodniowo, a ja dawalem 9
No i nie wspomnialem ze napastnikow mam tak nieskutecznych, ze zeby bola!
Bedzie ciekawie



