Typowy kontrargument z Twojej strony. Powoli staje sie to Twoim znakiem firmowym.Wilmore pisze:Twoje czytanie ze zrozumieniem niestety też.
Kolejny raz wyciągasz z moich postów coś, czego tam nie ma. Uczysz się od Loczkersona, czy Loczkerson od Ciebie?
No to proesze wymien mi te mecze. Z checia przeanalizuje Twój poglad na ten temat. Wedlug mnie Juve w tym sezonie bylo tylko dwa razy blisko porazki i byly to wyjazdy do Catanii i Napoli. Nie byly to natomiast szczesliwe remisy, lecz wyniki osiagniete dzieki determinacji i wierze w dobry rezultat. Do sprawiedliwych remisów zaliczylbym mecze z Roma i Udinese. Natomiast reszta to w wiekszosci zdecydowane straty punktów spowodowane slaboscia naszego ataku.Wilmore pisze:Nie. Widziałem kilka meczów, które mogły i powinny być przegrane, ale dzięki charakterowi lub zwykłemu szczęściu takie nie były. Milan też w zeszłym sezonie zanotował niesamowity wynik w grze obronnej, ale duża w tym zasługa też zwykłego szczęścia, bo w niektórych sytuacjach rywale dokonywali wręcz cudów, by nie strzelić gola.Nastepnie czy nie zastanawia Cie fakt dotyczacy bilansu Juventusu bez porazki?
To nie jest tak, że nagle w Turynie powstał zespół na miarę Interu Mourinho, który przerastał resztę ligi.
Oczywiscie, ze Juventusu nawet nie ma co porowbywac do Interu Mourinho. Nikt tu przeciez tak nie twierdzi. Jeszcze bardzo duzo pracy Juventus musi wlozyc zeby taki poziom osiagnac, ktory nawet dla Milanu jest obecnie marzeniem. Malo tego. Kibice Juve na tym forum sa swiadomi slabosci Juventusu i wcale tego nie maskuja. Jezeli chcesz o tym poczytac to odsylam do odpowiedniego watku.
Emerald
Nawet nie zamierzam konfrontowac Arsenalu i Juve, bo to obecnie jest nie do sprawdzenia. W mojej wypowiedzi chodzilo mi o wystep Londynczyków w CL, w którym to pozwolili na wiele Milanowi czego napewno nie zobaczymy ze strony Juve.



