Brak porażek to jest osiągnięcie. W czołowych ligach nie ma drugiego takiego zespołu. Nawet Benfica w lidze Portugalskiej ostatnio padła. Zresztą pamiętajmy, że w przypadku JUVE cele zmieniły się w trakcie sezonu. Teraz jest oczywiste, że JUVE bije się o mistrzostwo, ale na starcie sezonu absolutnym i w zasadzie jedynym pretendentem był Milan. Teraz natomiast JUVE ma tyle punktów co Milan, jeśli utrzymają tempo zdobędą jakieś 81 punktów pod koniec sezonu czyli prawie dokładnie tyle ile Milan w zeszłym sezonie. Czy ci się podoba czy nie ten remisujący z cieniasami JUVE bije się o mistrzostwo i już.
Tyle tylko, że w ciągu tych kilku miesięcy zmieniło się bardzo wiele. I dlatego teraz patrzac się na te remisy z początku sezonu widzisz klęski. Tyle, że patrzysz się na nie z perspektywy drużyny walczącej o mistrza. Tymczasem na początku sezonu JUVE walczył by nie powtórzyć 7 miejsca. Schemat taktyczny dopiero powstawał, nie było wiadomo czego spodziewać się po trenerze było wielu nowych graczy w drużynie itd. Wtedy te wyniki były uważane za akceptowalne i jeśli mi nie wierzysz poczytaj sobie posty po tych 4 remisach na starcie rozgrywek. Ostatnie remisy to wpadki i dowód na lekki kryzys, ale mecze na starcie sezonu to inna sytuacja, to też trochę inny JUVE. Dopiero się budujący. Jeszcze grający tym schematem 4-2-4, który się na całe szczęście nie sprawdził.


