Coz... o ile czorny wyglada na wioskowego napinacza, to akurat porownywanie ligi cypryjsiej i polskiej nie jest dyscyplina w ktorej warto startowac...
A to przede wszystkim (moim zdaniem...) z tego powodu, ze trzebaby przytoczyc jakies fakty. Gdzie gra ilu reprezentantow najsilniejszych reprezentacji (moga byc byli reprezentanci) gdzie sa lepsze wyniki w europejskich pucharach etc... ja nie mam pojecia.
Wiem tyle, ze przy polskiej padace ligowej wcale bym nie byl pewien ze nasza liga jest lepsza od ichniejszej.
Kiedys sie wypowiadal bodaj Kosowski, ze nasza liga jest gorsza, ale czy mozna mu wierzyc?
Tak czy inaczej nie szkoda nerwow na napine?



