Nota bene takim piłkarzom jak Pareiko, Jovanovic, Iliev, Wilk na pewno nie zależy na wynikach i drużynie,skoro nie wstali i nie zaczęli klaskać kiedy zwrócił im uwagę zawodnik, który na boisku gra tylko pod siebie. Widać to olewanie było po czerwonej kartce na Legii i po przegranej na Cracovii. Tylko Patrykowi i Sobolowi, co przy okazji pozwala postawić mu miedzy nimi znak równości. Nikt też poza Chavezem nie podszedł do niego po dyskwalifikacji nie dlatego, że mają w dupie Wisłę, tylko mają w dupie Małeckiego. Prawdopodobnie nie dlatego, że jako jedyny chce jak najlepiej realizować założenia taktyczne trenera, czyli jak się dowiadujemy - grę na 100%
Jeśli większość poruszanych wątków w wywiadzie można sklasyfikować jako głodne kawałki i grę pod publikę, to czemu opis ostatniego konfliktu miałby być krystalicznie czysty?



