Ależ ty jesteś głupi. Czytam to forum sobie w dzień w dzień i takiego barana jak ty to ja tu nie widziałem od czasów Zazy(chociaż ten mimo wszystko pisał na temat i miał jakieś pojęcie o Calcio). Zapomniałeś może o okazjach Juve w tym meczu? Poprzeczka Qugaliarelli dla przykładu?I oczywiście nie mogę zapomnieć o ostatniej Catanii - łokieć Pirlo, faul Chielliniego przy bramce, kilka czystych okazji Catanii przy 1:0 i 1:1. To jest zwykłe boiskowe szczęście, któremu dopiero później dopisuje się różne górnolotne sformułowania o lepszej skuteczności, jednolitości zespołu, wielkiemu charakterowi i tak dalej.
Twoim idiotycznym tokiem rozumowania 95% meczów piłki nożnej to szczęście jednej z drużyn, bo tym drugim "szczęście nie dopisało"...
Juventus dawno nic nie wygrał, ale masz na jego punkcie tak ogromny kompleks, że do przesady. Rozumiem, że w Serie A każdy klub ma kompleks Juve, ale ty jesteś zwykłym paranoikiem.
Bez odbioru.



