Ja rozumiem szukanie taniej sensacji, tym się kierowali włoscy dziennikarze. Z takich pierdół bez znaczenia oni uwielbiają robić wielkie sprawy. Nie dziwię się też, że osoba z takiego portalu news przetłumaczyła, bo to jednak wydarzenie ostatnich godzin, to jest jej robota.Wilmore, właśnie mi również chodziło o jego treść. No to nie pierwszy raz ale po co na siłę szukać taniej sensacji.
Ale to, w jaki sposób to przetłumaczyła to zupełnie inna sprawa. Właściwie nie musiała się nawet podpisywać, wiadomo było, kto może wymyślić "jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo". Tym bardziej, że właściwie pierwsze doniesienia z różnych źródeł, które później robiły z tego relację na bieżąco, informowały, że to całkowicie niegroźna sprawa.



