Żałość. Jeśli Kroos snujący się po boisku schodzi w 88 minucie a Ribery który chociaż się stara i coś biega, mimo iż nie ma szczęścia schodzi wcześniej to jest śmiech. Kroos jest świętą krową w tym zespole. Śmiech na sali z taką grą. Zarząd może być dumny, że mamy prawego obrońcę popierdółkę, który nie jest słaby w obronie i przeciętny w ataku. Dwie osoby grają coś w tej obronie. Boateng i Lahm. Alaba fajny chłopak, ale na wypożyczeniu wiecej by skorzystał. Tymoszczuka grę ciężko komentować. Gomez...drewniany i zamiast podawać lepiej wychodzącym kolegom woli leciecieć sam na pałę.
Zajęcia taktyczne to chyba sie nie odbywały na obozie przygotowawczym albo każdy dostał pałę, bo przeciwnik się ustawi za każdym razem tak samo i za każdym razem dupa z naszej strony. Żal na to patrzeć.
Dziury w środku pomocy tworzone z meczu na mecz za pomocą różnych zawodników wyglądają fatalnie. I nic się z tym nie zmienia jak nie ma Schweinsteigera. Alaba to jeszcze nie ten poziom, gubi się, Tymoszczuk z Gustavo rywalizują kto zagra gorzej, Kroos pomysły zgubił chyba jak zwiedzał Bruj Khalifa w Dubaju.
Robben jest cieniem samego siebie, gra źle, ale gorzej, że Muller po dwóch meczach wrócił na poprzedni poziom z jesiennej rundy. Czyli na poziom zero.
Wynik 1:0 dla Basel nie jest dla nas najgorszy, ale najlepszy też nie. Nie można stracić bramki, ale patrząc na taką grę wydaje się to trudne.


