[ch**] kompletne. Jutro może coś więcej napisze, bo dopiero com wrócił z pubu i po piwkach jestem. Wkurw straszny nie jest, bo [ch**] grali a i frustratem nie jestem, ale cienizna jakiej dawno nie widziałem. [k****].
A tutaj Hoennes, który się emocjonuje zmianą Ribeyr'ego i fatalną sytuacją w drużynie,.



