Nie podoba mi sie za bardzo tem mecz, niby przewazamy, ale jakos tak bez przekonania...ale trudno sie dziwic z takim dziwnym skladem. Najbardziej mnie dziwi obrona, no ale juz pisalam o tym, ze aktualnie mamy jednego lewego obronce.
I szkoda mi Alvaro, zeby mial byc zapchajdziura za Filipe
Co do Asenjo, to mam serce rozdarte, szkoda Hiszpana no i co bedzie, jak Courtois bedzie musial odejsc (wiec najlepiej niech zostanie
Jesli Cholo wyciaga wnioski, to patrzac na gre Salvio dzisiaj mozna pomyslec o wystawianiu go w roli takiego troche cofnietego napastnika a nie skrzydlowego; skrzydlowych nam brakuje, to fakt, wiec jednego by mozna dokupic.
Moze druga polowa bedzie ciekawsza.
Edt: Godin
Zrobilismy swoje, choc gdyby nie Godin to byloby troche glupio zremisowac u siebie po tym, jak wygralismy na wyjezdzie.
Mecz na pewno nie byl wybitny, Lazio mialo swoje nieliczne okazje, ktore udaremnil Courtois. Zmiany po naszej stronie niewiele daly, choc ciesze sie, ze Silvio wszedl bo mam nadzieje czasem go ogladac w grze. Assu ukoronowal swoj debiut u Cholo tradycyjnie zalapujac zoltko a Turan widac jeszcze nie wrocil do formy po urazie i po balowaniu
Jest awans i gramy jednak z Besiktasem, a wiec Simao choc na chwile wroci na VC
To teraz przed nami oczekiwanie na Dzien Sadu, ktory nadejdzie niebawem, bo w niedziele



