Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
mzatlanta
Kapitan
Kapitan
Posty: 3373
Rejestracja: 18 sty 2011, 0:55
Reputacja: 7
Lokalizacja: Koszalin

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: mzatlanta » 23 lut 2012, 22:02

Ano wlasnie, juz sie zaczelam nastawiac na Besiktas a tu mozemy grac z Braga.

Nie podoba mi sie za bardzo tem mecz, niby przewazamy, ale jakos tak bez przekonania...ale trudno sie dziwic z takim dziwnym skladem. Najbardziej mnie dziwi obrona, no ale juz pisalam o tym, ze aktualnie mamy jednego lewego obronce.
I szkoda mi Alvaro, zeby mial byc zapchajdziura za Filipe :?

Co do Asenjo, to mam serce rozdarte, szkoda Hiszpana no i co bedzie, jak Courtois bedzie musial odejsc (wiec najlepiej niech zostanie :D ) Poza tym uwazam, ze zarzad zle zrobil, wydaje mi sie, ze Cholo z gory widzial, ze postawi na mlodego Belga, wiec to Asenjo powinien isc na wypozyczenie a Joel byc rezerwowym bramkarzem.

Jesli Cholo wyciaga wnioski, to patrzac na gre Salvio dzisiaj mozna pomyslec o wystawianiu go w roli takiego troche cofnietego napastnika a nie skrzydlowego; skrzydlowych nam brakuje, to fakt, wiec jednego by mozna dokupic.

Moze druga polowa bedzie ciekawsza.

Edt: Godin :shock: :brawo:

Zrobilismy swoje, choc gdyby nie Godin to byloby troche glupio zremisowac u siebie po tym, jak wygralismy na wyjezdzie.
Mecz na pewno nie byl wybitny, Lazio mialo swoje nieliczne okazje, ktore udaremnil Courtois. Zmiany po naszej stronie niewiele daly, choc ciesze sie, ze Silvio wszedl bo mam nadzieje czasem go ogladac w grze. Assu ukoronowal swoj debiut u Cholo tradycyjnie zalapujac zoltko a Turan widac jeszcze nie wrocil do formy po urazie i po balowaniu :lol:
Jest awans i gramy jednak z Besiktasem, a wiec Simao choc na chwile wroci na VC :wink:

To teraz przed nami oczekiwanie na Dzien Sadu, ktory nadejdzie niebawem, bo w niedziele
Ostatnio zmieniony 23 lut 2012, 23:04 przez mzatlanta, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”