Czego można było się spodziewać po moodym jak nie tego, że będzie przeczył faktom.
Co zrobił Alves? Najpierw ciągnął od tyłu za rękę Filipe uniemożliwiając mu powrót za akcją, a potem jeszcze mówiąc kolokwialnie dał mu w mordę. Nic nie zrobił. Spoko.
Piłka przy linii bocznej, a że w środku był jeszcze niekryty Falcao -sytuacja 2 na 1 z VV to już nie byłeś łaska zauważyć.
Jak nie widziałeś karnego za tę rękę Busquetsa (rękę miał praktycznie na głowie zawodnika Atletico i zdjął mu z niej piłkę) to nie ma o czym dyskutować.
Pięć bardzo poważnych błędów na korzyść Barcelony. Pięć. A i tak jest zaklinanie rzeczywistości.



