To chyba Iraizoz staulował głową kolano Henrego
Jak Realfan napisał hipotetyczną sytucję z Puyolem to przypomniała mi się sytuacja z wybiciem zebów Maiconowi przez Messiego, a to przecież podobno w tym samym meczu "przyjaciel Mou" okradł Barcelonę, o Messim i wyimaginowanym spalonym Milito ani słowa.
Wracając na swoje podwórko, sędziowanie w meczach Realu ostatnio to jakaś parodia i dla mnie robi się to niesmaczne, bo rzeczywiście nagromadziło się ostatnio pomyłek na korzyść Realu tworząc podstawy dla wiecznych frustratów do spiskowych teorii, ale jak to mówimy we własnym gronie, wraca stare, Real zaczyna wygrywać, wracają te same gadki, na swój sposób to urocze.
Bienias wróć na ziemię, wprawdzie oglądałem tylko II połowę "do poduszki"



