Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: tylerdurden » 27 lut 2012, 11:20

"Spacer" (jak dla mnie raczej dosyć przypadkowy) Busiego po graczu Atletico w wykonaniu Pepe, byłby pierwszym linkiem jaki Bienias zamieściłby w temacie Realu :D itd itp
To chyba Iraizoz staulował głową kolano Henrego :), ale to anegdota.
Jak Realfan napisał hipotetyczną sytucję z Puyolem to przypomniała mi się sytuacja z wybiciem zebów Maiconowi przez Messiego, a to przecież podobno w tym samym meczu "przyjaciel Mou" okradł Barcelonę, o Messim i wyimaginowanym spalonym Milito ani słowa.

Wracając na swoje podwórko, sędziowanie w meczach Realu ostatnio to jakaś parodia i dla mnie robi się to niesmaczne, bo rzeczywiście nagromadziło się ostatnio pomyłek na korzyść Realu tworząc podstawy dla wiecznych frustratów do spiskowych teorii, ale jak to mówimy we własnym gronie, wraca stare, Real zaczyna wygrywać, wracają te same gadki, na swój sposób to urocze.

Bienias wróć na ziemię, wprawdzie oglądałem tylko II połowę "do poduszki" ;), ale Atletico zagrało naprawdę fajnie, jeżeli ktoś pisze, że nie chcieli grać w piłkę to ma mentalność czapiego i powinien przerzucić się na łyżwiarstwo figurowe.
Ostatnio zmieniony 27 lut 2012, 11:36 przez tylerdurden, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”