myślę, że zasada jest prosta. Przegrani płaczą, że ci drudzy kradną. Bez względu na barwy klubowe.tylerdurden pisze:
Wracając na swoje podwórko, sędziowanie w meczach Realu ostatnio to jakaś parodia i dla mnie robi się to niesmaczne, bo rzeczywiście nagromadziło się ostatnio pomyłek na korzyść Realu tworząc podstawy dla wiecznych frustratów do spiskowych teorii, ale jak to mówimy we własnym gronie, wraca stare, Real zaczyna wygrywać, wracają te same gadki, na swój sposób to urocze.
.



