Bylo sporo band zlozonych z bylych zolnierzy AK, ktore zajmowaly sie glownie rabunkiem... zwlaszcza na poludniowym wschodzie Polski (okolice Zamoscia).
Moj dziadek po wojnie mieszkal tam z rodzina i opowiadal, ze czasami bylo gorzej niz w czasie wojny... najpierw wpierdol i rabunek od AK, bo nie mieli (AK) co jesc, a potem wpierdol od SB za wspieranie band i nieudzielanie informacji...
To byly bardzo trudne i gowniane czasy, ocenianie ich jednoznacznie to blad.
Wsrod AK rowniez byly bandy, ktore zajmowaly sie glownie rabunkiem i rozbojami, tak samo jak w SB/UB byli ludzie ktorzy nie zajmowali sie walka polityczna tylko walka z przestepczoscia...



