W zadnym wypdaku nie postawilem miedzy tymi organizacji znaku rownosci. Gdybym to zrobil to bym napisal, ze w SB rowniez byly swinie, ktore zajmowaly sie walka polityczna...piwus pisze:Tak. SB było aparatem ciemiężącym, w którym mogli znajdować pojedynczy uczciwi ludzie, a AK zajmowało się walką z ciemiężycielem, w której mogli się znaleźć bandyci. Tobie przez przypadek postawił się znak równości między tymi organizacjami. To przypadek, w końcu nikt tu nie pisze o karłach reakcji.
Napisalem na odwrot co sugeruje, ze jednak organizacja jako calosc byla przegnita, a AK nie...
Mimo to, w czasach powojennych bardzo duzo bylo band, ktore probowaly sie podciagnac pod AK i pozniej je podciagano, bo np. podczas rabowania jakiejs wsi zabili kilka osob a jedna z nich byl np. jakis "komunista".
Bohaterow z AK nalezy traktowac jak bohaterow i oddawac im wszelkie honory, ale bandytow z AK, lub takich ktorzy pod AK chcieli sie podpiac a podczas swoich bandyckich wyskokow zrobili cos co moznaby na sile nazwac walka z komunistami nalezy traktowac jak bandytow i potepiac. Tyle.
Nikt nigdy nie uslyszal i nie uslyszy z moich ust slow potepiajacych AK jako organizacje.



