Ja nie bede przytaczal zrodel, bo co bym nie przytoczyl to bys stwierdzil, ze to propaganda PRL. Napisalem co mi opowiadal dziadek, ktory jak sie skonczyla wojna mial 11 lat.
Wiec nie pierdol mi tutaj co sie trzyma kupy a co nie bo twoje nadete i bezdennie glupie wypociny czlowieka, ktory zycie zna tylko z propagandowych broszurek mnie bawia.
Tak wyprany z wszelkich watpliwosci moze byc tylko fanatyk albo bezmozg. Obojetnie, ktora z tych opcji tyczy sie Ciebie, nie warto marnowac czasu na jakakolwiek dyskusje z Toba.
Po pierwsze to w przeszlosc sie nikt nie cofnie, zeby trafic a po drugie to czuc ciezkie doswiadczenia z tych wypowiedzi... faktycznie przez 44 lata od konca wojny do okraglego stolu nie bylo w polsce organizacji walczacej z przestepczoscia.franz pisze:Jesli chodzi o druga cześć zdania, to nie życzę Tobie, ani nikomu żeby trafił choćby na 24h do kazamatów UB, w ramach owej "walki z przestępczością".



