Dobrze wiesz, że cienki w tej grze jestem i nie mam pojęcia jak Ty lub inni osiągacie takie rezultaty jak ten. Ale może i to dobrze, bo to większy realizm.Sergek pisze:emdżej - przebijesz?![]()
W dodatku pech mnie wiecznie prześladuje, co właśnie odczułem w meczu z Aston Villą. Prowadziłem na wyjeździe 2:1, w 94. minucie de Jong mógł postawić kropkę nad "i", ale trafił w poprzeczkę. Poszła kontra i skończyło się remisem.


