Bramka Salvio w 8 minucie
Edt: Cholernie ciezko sie patrzy na Reyesa w koszulce nie Atleti probujacego strzelic bramke przeciwko nam
Na szczescie Courtois wybronil.
No coz, Sevilla szalu nie robi (my wlasciwie tez nie
Juanfran ladnie robi swoje, Reyes sobie z nim rady nie daje. Kilka pieknych interwencji Courtoisa. Oby w drugiej polowie utrzymac spokojna gre na nasza korzysc i podwyzszyc wynik
Edt: Aha, fige: 1:1.
W II polowie padla bramka wyrownujaca dla Andaluzyjczykow. Strzelal Baba. Ale moglo byc juz spokojnie 2:1, 3:1 etc. dla Atleti, ale po tym, jak zaczelismy marnowac okazje, pare razy nie trafial Salvio... Pomyslalam wtedy, ze niewykorzystane okazje na pewno sie na nas zemszcza...i pod koniec meczu gol Navasa i byloby juz po sliwkach, gdyby sedzia nie odgwizdal spalonego- zreszta nie jestem wcale pewna, czy rzeczywiscie byl spalony, a zaraz potem 90 prawie minucie znowu mogla pasc bramka dla Sevilli, ale uratowala nas interwencja Courtoisa. Ale prawda jest taka, ze zaczelismy grac frajersko, remis uratowalismy cudem, rownie dobrze moglismy przegrac i to na wlasne zyczenie. O ile Sevilla w 2 polowie przyspieszyla i grala bardziej agresywnie, o tyle my za bardzo zapobiegawczo. Nie wiem, czy tak to wyszlo kiedy mecz zaczal sie nie ukladac po mysli Atleti, czy po prostu Simeone z gory wymyslil taka taktyke na ten mecz tzn. strzelic szybko bramke a potem tylko sie bronic- pewnie to drugie ze wzgledu na brak Falcao i Diego, ktore to braki byly widoczne niestety. Mimo wszystko bede sie upierac, ze Cholo mogl troche inaczej ustawic sklad i ze zmianami za dlugo czekal, Pizzi wszedl dopiero w 80 minucie i to dlatego, ze Tiago doznal chyba jakiegos urazu i poprosil o nia, wiec nie rozumiem. To samo- wpuszczenie tylko nominalnie Perei w 90 minucie, zamiast zdjac Adriana, ktory poza jednym niecelnym strzalem niestety nie istnial w tym meczu. Koke gral slabo na skrzydle, powinien grac na swojej pozycji tj.zastepowac Diego, tymczasem Cholo wystawil tam Gabiego. A Mario Suareza rownie dobrze moglo na boisku nie byc. Slabiej zagral tez Alvaro Dominguez i to mnie martwi troche, widac lawka Hiszpanowi nie sluzy a tak pewnie znowu w ogole nie bedzie dostawal szansy jak wroci Godin
Mecz nie byl tak ekscytujacy jak mozna bylo oczekiwac, a nas musi martwic fakt, ze oddala sie szansa na gre w LM.
Po meczu bardzo serdecznie Reyes zamienil kilka slow z paroma Rojiblancos. Pewnie tez nie bylo mu latwo grac niejako po raz pierwszy przeciwko nam.
Nie jest super, ale i nie ma tragedii, czekam co Cholo na konferencji powie.
Bramki z meczu:
http://www.footytube.com/video/sevilla- ... =wv_relbox
http://www.footytube.com/video/sevilha- ... =wv_relbox
Ladna ta bramka Baby na 1:1



