Przyjemny mecz, Espanyl chyba pomimo odgrażania się przed meczem nie wierzył, że może cokolwiek ugrać. Od początku ładnie się wypięli ogłaszając, żeby ich rżnąć. Może i tak nie było, ale tak wyglądał ten mecz.
Chyba Real wychodzi z nie najlepszego mikrocyklu (
Carvalho dzisiaj grał jak Albiol albo nawet gorzej. Jak miał wykonać jakąś interwencję to można było tylko się zastanawiać czy spierdoli bardzo, czy tylko trochę. Dobrze, że Mou nie czekał zbyt długo i wprowadził Varana, który zdecydowanie wygrał rywalizację o miejsce numer trzy na środku obrony. Klasa.
Nie było karnego za faul na Khedirze! Skandal!



