Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: 1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012)

Post autor: Magnum » 05 mar 2012, 14:32

Arsenal jest w gazie. Arsenal w świetnej formie, w ostatnich dwóch domowych meczach 12 bramek strzelonych, mecz na wyjeździe w Liverpoolu pokazał, że forma wyjazdowa dalej zła. Ale jest świetna sytuacja i aż żal się robi, że Włosi 4 bramki wsadzili bo kurna nawet 3-1 czy 2-0 możnaby teraz było odwrócić. Z 4-0 będzie ciężko i gdyby nie nasze ostatnie wyniki i to, że to Milan który ma historię pieprzenia takich rzeczy, nie dawałbym nam szans. Teraz jestem z Wengerem - daje nam 5% szans. Wenger i Gibbs zapowiedzieli, że najważniejsze to wierzyć w siebie i zrobić to, co Milan zrobił nam.

Oczywiście szanse są na to tak okropnie małe, ale jednak są, a rolą kibica jest wiara w niemożliwe.

Gorzej wygląda sytuacja kadrowa. Nie ma Benayouna, Artety ani Diaby'ego. Występ Rosicky'ego i Gibbsa stoi pod znakiem zapytania. Wenger zapowiedział, że zagra Van Persie. W obliczu tych kontuzji może być tragicznie. Mamy jednego (!) środkowego pomocnika który jest zdrowy. Jeśli Gibbs nie żyje to obrona będzie składać się z Sagni, Koscielnego, Djourou i Vermaelena. Jeśli Djourou też kontuzjowany to będzie Sagna-Koscielny-Vermaelen-Miquel :lol: W pomocy wystawiłby 4-4-2 jeśli Rosicky nie możę zagrać. Chamberlain z Songiem, na skrzydłach Gervinho z Walcottem i w ataku Van Persie z Chamakhiem lub Parkiem. Tak tragicznie kadrowo nie było od dawna (wydaje mi się, że co roku to pisze :lol: )

Taka może być nasza XI jeśli i Rosicky i Gibbs nie zagrają (mysle ze chociaz jeden z nich a moze nawet obaj zagraja no ale):

------------Szczęsny--------------
Sagna-Koscielny-Vermaelen-Miquel
Gervinho-Song-Chamberlain-Walcott
-----Van Persie-----Chamakh--------

Trzeba wierzyć. Szanse są naprawdę małe, ale trzeba wierzyć. Nie uda się, trudno, nikt się nie spodziewa, że się uda. Uda się, będziemy w siódmym niebie.

Wróć do „Puchary Europejskie”