Ja pierdolę, ale masakra. Brak słów na to co się dzieje w Londynie. Historyczny mecz. Deportivo ver. 2.0. Jak oni to przejdą to będą dopiero czwartym klubem, który odrobił 4 bramki w dwumeczu. Ostatni przypadek w 1986 roku. masakracja.
PS. Jeszcze dzisiaj ze znajomymi gadałem, że z 16 klubów z LM, wygrana tylko 3 z nich nie będzie rozpatrywana w graniach niespodzianki (mowa o formie, nie o kadrze - wykluczyliśmy np. Bayern czy Chelsea mimo ludzkiego potencjału, ich ewentualny triumf, przy formie obecnego sezonu byłby wielkim wydarzeniem). Oprócz hiszpańskiej dwójki wskazaliśmy Milan. Ależ futbol znów pokazuje, że jest nieobliczalny. No, ale z racji nieobliczalności może być i ze 3-3.



