Arsenal gra na luzie na zasadzie ciśniemy i niech się dzieje co chce.
A Milan chyba wyszedł z nastawieniem, że samo się dociągnie, po 2:0 trochę się ogarnęli, ale na krótko i teraz wyglądają na nieźle obsranych. Allegri ma trudne zadanie w przerwie, bo nie wiadomo co robić. Co powiedzieć? Bronić? Atakować? Kogoś zmienić? Nie zazdroszczę mu.
El Shaaravy by trafił to byłoby po ptokach, ale nie trafił, więc będzie interesująco.



