Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 08 mar 2012, 23:36

Takie porażki jak z Newcastle, Crystal Palace, czy Blackburn zdarzają się niemal co roku każdej topowej drużynie, nam również. Jeśli będziesz wspominał te mecze przez następne lata to gratuluje, ale nie zazdroszczę. City, czy Basel to zgoda.

W Europie gramy w tym sezonie piach. Wynika to z kilku czynników, ale większość żenujących występów było na własne życzenie. Stać nas na zdecydowanie więcej co pokazujemy w lidze, kiedy wystawiamy to co mamy najlepsze. Problem w tym, że jak przychodzi co do zastępców to jest kicha. Powód? Ci zastępcy to gracze drużynowi, którzy są przeznaczeni do zadań specjalnych. Jeśli są obok zacnych zawodników, którzy potrafią wziąć na swoje barki grę to są pożyteczni bo wykonują swoją robotę, ale nic poza tym.

Gramy w tym sezonie dobrze, miejscami bardzo dobrze. To młoda drużyna nękana kontuzjami, a pomimo tego jest za plecami świetnego przecież w tym sezonie City. Mówienie wobec tego, że gramy piach to kompletny absurd, żeby nie powiedzieć idiotyzm.

Rafael i Fabio niejeden raz pokazali, że w defensywie ogarniają. Nie chce mi się nawet o tym dyskutować, bo to jakaś szopka.

Mówiłem natomiast już dawno temu, że moim zdaniem ta drużyna jest za bardzo uzależniona od postawy Carricka. Bez niego z klasowymi drużynami jest nam piekielnie trudno, a już na pewno wtedy kiedy gramy dwójką w środku.

Wróć do „Anglia”