Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
mzatlanta
Kapitan
Kapitan
Posty: 3373
Rejestracja: 18 sty 2011, 0:55
Reputacja: 7
Lokalizacja: Koszalin

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: mzatlanta » 11 mar 2012, 14:04

Nie piszcie dzisiaj o wynikach Atleti, bo ten mecz byl TRAGICZNY. Najgorszy, odkad przejal nas Cholo.
Doktorze wierz mi, nic nie straciles...Sama nie ogladalam 1 polowy, i jakos nie zaluje...to byl kabaret. Nie wiem naprawde, jakim cudem udalo sie dowiezc wynik 2:0 przy takiej grze...Chyba sam Pan Bog oddal nam to, co stracilismy z Barca :wink:
Nie rozumialam zmian Cholo, Assu za slabego Mario, potem wszedl Arda za Salvio a na koncu Perea za Adriana...po czym okazalo sie, ze przesuniecie Juanfrana na pomoc zaowocowalo golem na 2:0, za ktory Falcao powinie na kleczkach dziekowac Juanfranowi, bo to dzieki jego asysycie pilka jakims cudem wpadla do bramki, Kolumbijczyk za wiele sie do tego nie przyczynil :lol: Smieszna sytuacja miala miejsce przy ostatniej zmianie, cos sie pomieszalo i zawodnicy nie wiedzieli, za kogo wchodzi Perea, najpierw Falcao myslal, ze schodzi, az Cholo musial na palcach pokazywac, kogo zmienia :mrgreen:

Nalezy ciszyc sie z wyniku, ale co do gry, to chlopcy powinni dostac solidny opieprz od Simeone. Ciekawe, co sobie o grze Atletico pomyslal nasz byly zawodnik i trener, Abel Resino...Wlasciwie to nie rozumiem, jakim cudem Granada nie wykorzystala sytuacji, zeby zremisowac. Chyba tylko pora rozgrywania meczu usprawiedliwia Rojiblancos :roll:

Wróć do „Hiszpania”