Portland życzę jak najlepiej, żeby ten pick otrzymany z Nets był numerem 4, bo pierwsze -3 są zastrzeżone. Wtedy mogą z draftu wyciągnąć naprawdę świetnego zawodnika - bo tegoroczny nabór szykuje się zajebiście. Mają LaMarcusa, posiadają świetnie rozwijającego się Batuma. Jest dobrze wyglądający Matthews. Starali się pozbyć i Crawforda i Feltona, pewnie tego dokonają po sezonie, bądź w noc draftu. Kilka kończących się umów, bądź takich z których mogą zrezygnować. Mają niegdyś uważanych za ogromne talenty Hasheema Thabeeta - 2 z 2009 roku czy Flynna 6 z tego samego draftu. Jeśli oni teraz nie wystrzelą to być może już dla nich miejsca w NBA może nie być. Darius Miles, Greg Oden, Brandon Roy - coś nie tak jest tam z powietrzem.
Fisher - Houston. Choć plotki krążą, że kontrakt zostanie wykupiony. Co później zrobi Fish- raczej ciężko wyrokować. W Lakers był ostatnim z gości, którzy zdobywali tytuły z Kobe i Shaqiem. Mentorem i obok Bryanta jednym z liderów szatni. Ma 37 lat i może komuś się jego ogromne doświadczenie przyda. Do Lakers wrócić w tym sezonie nie może i ciężko to mówi nie wiem czy by było miejsce.
Lakers spore nadzieje wiążą z Sessionsem. Ktoś musi rozruszać tą ofensywę, bo patrzy się na to ciężko momentami. Może więcej piłek będzie dostawał Bynum i Gasol, bo są wg. mnie i tak mało wykorzystywani, a w ofensywie są po prostu za dobrzy, żeby tak było. Z pozyskanym Hillem także wiążą nadzieję. Fajnie się zapowiadał, zresztą kolejny z draftu 2009(8pick). Młody utalentowany a może znaleźć minuty za plecami Gasola i Bynuma. Lakers zresztą byli bliscy pozyskania Beasleya- kolejny wielki talent niespełniony do dzisiaj- 2 z 2008 roku. Zabrakło naprawdę niewiele. Ten gościu przydałby się na 3 męczy oczy Artest, zmiennikiem jest Barnes. Tak to mógłbym po LA więcej oczekiwać.



