Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Post autor: petru » 18 mar 2012, 23:11

Generalnie od początku uważałem Probierza za bufona, cwaniaczka z ripostami na poziomie Smudy. Nie podobał mi się jako człowiek. Brak klasy przy rozstaniu z Polonią Bytom, położone mistrzostwo dla Jagiellonii, klasyczny polski wystep w pucharach z Irtyszem, brak doświadczenia w pracy z większym klubem, starcia z najważniejszymi piłkarzami (Frankowski), którzy ratowali mu posadę, mania wielkości (nauka Sandomierskiego fachu bramkarskiego), tandetne gierki (ukrywanie zawodników zdolnych do gry w Jadze) kontra umiejętność zarządzania klubami ze słabymi zawodnikami walczących o utrzymanie. To trochę mało. Nigdy nie miał okazji budować czegoś trwałego, wszystkie działania były obliczone na doraźny wynik, na najbliższy mecz. Walka o utrzymanie wymusza pewien określony styl (kosa, dzida, kosa), którego nie da się przenieść na większy klub. Czyli u nas musi zaczynać praktycznie na nieznanym gruncie. W tym momencie stara się utrzymać na powierzchni, więc mając do dyspozycji takich zawodników jak Melikson, Iliev, Biton, uskutecznia metodykę z poprzednich klubów. Nie robi to gry, za to skazuje zespół na przypadek i równie dobrze może nie przynieść mu tych wyników. Na pierwszej konferencji widziałem człowieka, który się bardzo dobrze przygotował, niewiele więcej i mówił o przywróceniu Twierdzy Kraków. Miał być twardym trenerem i jego drużyna miała prezentować ten sam charakter. Charakteru nie przybyło w stosunku do poprzedników. Póki co są tylko słowa.
Kolejna rzecz. Wszyscy, którzy choć trochę się wybijają, są bardzo przereklamowani. Poprzednim Probierzem (polskim Guardiolą), był Michniewicz (polski Mourinho). Michniewicz zdobył mistrzostwo z Zagłębiem. Wiadomo gdzie skończył. A co zdobył Probierz, co predysponowałoby go do prowadzenia Wisły? Jakie miał CV w porównaniu choćby do Skorży? Im lepsza prasa, tym większe ryzyko. Nie postawię go w jednym szeregu z Ulatowskim, ale którym miejscu kariery jest w stosunku do Fornalika z Ruchu? Gdzie do Zielińskiego z Polonii? A to tylko nasze podwórko.
Bardzo chciałem mu dać szansę, w końcu pracuje na swoje konto i klubu, ale nie potrafię go polubić. Wciąż nawet gdzieniegdzie wychodzi wiejskie filozofowanie, jak wtedy, gdy był zadowolony z piłkarzy wracających z reprezentacji... bo wrócili trzeźwi. W tym momencie już tracimy na tanim cwaniactwie. Mecz z GKS-em był spokojnie do wygrania. W piątek wszyscy byli zdrowi i do dyspozycji. W sobotę nagłe cudowne rozmnożenie drobnych kontuzji, które "przyprawiają trenera o ból głowy". Nawet oficjalna strona Wisły nie napisała, ze Jovanic zagrał na skutek kontuzji Pareiki. Ani słowa o kontuzji Wilka. Brak podstawowego bramkarza - czy on potrzebuje chociaż odpoczywać przed PP? Czy akurat Wilk nie jest robotem i nie może grać co 3 dni?
Być może rozpieściła mnie gra (bo wyniki na pewno nie) za Moskala, ale chciałbym by mój zespół potrafiący wymienić i 10 podań, potrafił teraz wymienić 3. Chciałbym, by nie stał, jak w pierwszej połowie z Bełchatowem. Takie mecze z przestaną połową i kompletnym brakiem pomysłu na grę mieliśmy ostatni raz, kiedy w podstawowym składzie grał Żurawski z Riosem u Maaskanta. W opozycji mogę postawić przegrany mecz z Polonią, zremisowany ze Standardem, gdzie graliśmy w dychę, wygrany mecz Twente, gdzie nawet Maor zaliczył sporo odbiorów. Wtedy to była jedna drużyna i byłem naprawdę zbudowany. Teraz trzeba się murować przed średniakami, by dobrze grać w defensywie?

Podsumowując. Probierz pracą w poprzednich klubach nie zasłużył sobie na uznanie go za renomowanego trenera. Przyszedł w momencie, gdzie Moskalowi należała się cała runda. Aktualnie na grę jego zespołu nie da się patrzyć. Sytuacja pod tym względem wygląda gorzej niż za Maaskanta. Poza tym jeśli Probierz uważa, że nie potrafi z tym zespołem walczyć zarówno o trzecie miejsce jak i o PP, to powinien się podać do dymisji już teraz. Boguski ostatnio płakał, że Petrescu uczył się na Wiśle futbolu. Rzecz w tym, że i Petrescu, i Moskal mieli jasny cel, do którego dążyli. U Probierza tego nie widzę. Mam nadzieję, że się obudzi i zacznie robić coś z tą drużyną. Prosi o wsparcie kibiców frekwencją, a jego piłkarze wbijają gwoździe zamiast grać w piłkę.

Łukasz Garguła drabia straty!

Wróć do „Polska”