A moim zdaniem ludzi nazywa się wielkimi za to, że coś czym na co dzień się zajmują robią wybitnie dobrze, z klasą i do tego zgodnie z zasadami fair play; z zaznaczeniem, że człowiek jest istotą która popełnia błędy i nawet jeśli ktoś miał kiedyś jakiś incydent to można mu go zapomnieć, pod warunkiem że na to zasłużył.
Także uważam Gerrarda za wielkiego człowieka. W dodatku, w przeciwieństwie do Daaaaaaaamiana, nie kieruję się kibicostwem Liverpoolowi. Za to jakim jest graczem, za przywiązanie klubowe, za swój odrębny styl, który wielu chce naśladować ale nikt inny nie potrafi.
I nie myślcie że nie pamiętam tych przykrych incydentów z nim związanych. Sam głośno się śmiałem, gdy w jakimś wywiadzie czy gdzieś potępił graczy którzy symulują, a w tym samym sezonie wywalczył chyba ze 3 karne niefaulowany. Pamiętam o tym. Ale mimo to nadal uważam go za wielkiego człowieka.



