Re: Liga Portugalska

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Liga Portugalska

Post autor: Dr.Football1 » 21 mar 2012, 0:14

Jako,ze obecnie moj internet nie pozwala mi na ogladanie meczow na zywo,to zdecydowalem sie na desperacki ruch - w nocy sciagam,a ogladam w tygodniu. Nie zdziwcie sie wiec jezeli bede wypisywal moje denne posty o danym meczu 3-4 dni po jego rozegraniu.

Gil Vicente-Sporting. Bylem przekonany,ze wzmocnione mentalnie wyeliminowaniem bogaczy z Manchesteru Lwy spokojnie pojada sredniaka Sagres...nic z tych rzeczy. SCP zagralo katastrofalny mecz. Pierwsze pol godziny zawodnicy zielono-bialych praktycznie przechodzili i w dodatku dostali bramke zupelnie z niczego. Wydawalo sie,ze w II polowie rzuca sie do ataku,ale wtedy glowna role odegral sedzia. Najpierw rzut karny (dosyc watpliwy) Claudio obronil Rui Paticio,a doslownie 2 sekundy pozniej arbiter odgwizdal kolejna jedenastke... Tym razem Claudio pokazal jaja i pewnie zamienil karnego na bramke. Niedlugo potem za druga zolta kartke wylecial mozg zespolu Schaars i mozna powiedziec,ze w tym momencie emocje sie skonczyly.

Niestety,ale dopoki gracze Sportingu nie naucza sie golic "ogorkow" i przestana tracic punkty z takimi tuzami jak Setubal czy Gil,to raczej dlugo nie zobaczymy ich na szczycie Sagres :(

Wróć do „Piłka nożna na świecie”