Chelsea pokazała klasę na Old Trafford, grała w rezerwowym składzie, bo w pierwzym składzie nie zagrali: Terry, Robben, Drogba, Cech, Duff. Jednak, nie wszyscy dostali szansę na grę skoro nawet Mateja Keżman nie był na ławce rezerwowych. Tiago piękną brameczkę zasadził, w ogóle ManU nic ciekawego nie pokazało. Teraz daję dokładniejszy opis meczu.
Chelsea w nieco przypominającym rezerowy składzie pokonała Manchester United na Old Trafford 3:1 !!!
Chelsea grała m.in bez Cecha, Drogby, Duffa, Robbena, Terrego. Szanse dostali rezerwowi, choć nie wszyscy - np. Mateja Kezman nie zasiadł nawet na ławce.
Mecz nie zaczął się zbyt dobrze dla The Blues.
Już po 8 minutach do bramki Cudciniego trafił Ruud Van Nistelrooy. Brak konsekwencji przy wybijaniu piłki po rzucie, rożnym kolejne wrzutka Rooneya i ładne wykończenie Holendra.
Gdy wydawało się, że Diabełki dzisiaj sprawią nam niezły łomot losy spotkania odmienił w 17 minucie Tiago genialnym strzałem z 34 metrów, z którym Caroll nie mógł nic zrobić. Tak - niesamowite, ale prawdziwe.
To nieco poderwało do walki Niebieskich, którzy próbowali objąć prowadzenie w osobie Joe Cole'a, który jednak minimalnie przestrzelił.
Do przerwy w wynik jednak nie uległ zmianie. 600 sekund po ropoczęciu drugiej połowy strzał Fletchera szczęśliwie dla nas wylądował na poprzeczce.
Wreszcie w 61 minucie znów zabłysnął (kto ?) Tiago ! Świetnie podał do Gudjohnsena, który znalazł się sam na sam z bramkarzem MU - oczywiście swoją szanse wykorzystał. Pięknym lobem strzelił bramkę na 1:2 !
Wszystko było pięknie, prowadziliśmy, mała grupka naszych fanów była o wiele głośniejsza niż kilkanaście tysięcy fanów MU i wtedy zrobiło się jeszcze piękniej .
81 minuta - szybka kontra, Lampard dośrodkowuje, w środku kierunek lotu piłki zmienia jeszcze Joe Cole i jest już 1:3 !!!!!!
Fani United zaczęli wychodzić - mieli rację nic się już nie działo. Nas, fanów The Blues zapewne zainteresuje debiut ligowy Nuno Moraisa i Anthonego Granta - 17 latka, który dostał szansę w końcówce meczu.
Tak więc Chelsea pokonuje Manchester United, jest to ich 10 wygrany mecz ligowy z rzędu, a te 3 pkt., które możemy sobie po tym meczu dopisać daje sumę - 94 pkt. Jest to nowy rekord Premiership - ostatni należał do Manchesteru i wynosił 92 pkt. z sezonu 1993/1994.
Wtedy w sezonie spotkań było o 4 więcej (42) - obecnie jest ich tylko 38 !
Po dzisiejszym meczu Chelsea ustanowiła także nowy rekord ligi w ilości wygranych spotkań (stary należał również do United): 29 wygranych w jednym 38-kolejkowym sezonie.
Dodatkowo jeśli Chelsea w niedzielę z Newcastle nie straci więcej niż dwóch bramek ustanowi nowy rekord w ilości bramek straconych. Dzisiejszy gol RVN był dopiero 14, który wpadł do bramki drużyny z Stamford Bridge.
Podsumowując pozwolę sobie przytoczyć pierwsze słowa, które po meczu wypowiedział Jose Mourinho: ,,po prostu genialnie ..."


