Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
moody
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9022
Rejestracja: 03 wrz 2011, 12:06
Reputacja: 2405

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: moody » 22 mar 2012, 9:33

taaa mourinho sie nie odzywa. za to jego rzecznik non stop sie wyglupia, na co oczywiscie mou nie ma wplywu :lol: a potem bedzie mowil, ze za niego nie wypowiadaja sie inni ludzie

hmm kartka ramosa prawidlowa, ozil jesli obrazil sedziego, czy tam ironicznie klaskal po jego decyzji to rowniez mial pelne prawo go wyrzucic (za obraze sedziego glownego jest kara od 4 do 12 meczow), chociaz czesciej chyba sie zolta daje. no z tym zoltkiem dla pepe sedzia sie wyglupil, nie wiem o co mu chodzilo (aaa juz wiem, w raporcie sedziego napisane, ze za symulowanie agresji przeciwnika)

"Do tego wszystkiego dochodzi zachowanie Pepego w tunelu. W raporcie zapisano, że Portugalczyk wykrzyczał sędziemu w twarz: "Co za kradzież, skur**synu". Dokładne kary dla trenerów i piłkarzy poznamy w najbliższych dniach."

"Poza tym mikrofony La Sexty wychwyciły słowa Cristiano Ronaldo z murawy w czasie, gdy pokazywał gest oszustwa i rozboju. Atakujący miał krzyknąć: "Kraść, kraść, tylko kraść...".


skoro slowa pepego sa w protokole, to moze go zawiesza. najlepsze, ze wyimaginowali sobie jakas kradziez, a jak powiedzial jorge valdano: "Jeżeli jakaś drużyna może narzekać na arbitra, to jest to Villarreal, za niepodyktowanego karnego z pierwszej połowy" Ale tym razem nie ma co narzekac, bo jesli strzeliliby wczesniej, to zapewne real i tak by to odrobil. W zyciu bym sie nie spodziewal dwoch strat punktow realu z rzedu. Idealnie dla przeciwnikow sie to ulozylo, bramka wyrownujaca w koncowce i trzeba bylo wytrzymac tylko pare minut bronienia wyniku. mimo wszystko wciaz szanse na dogonienie realu sa male, jak dla mnie 80/20 dla madrytczykow. gdyby nie glupie straty punktow barcelony z espanyolem ( osasuna, czy calkowicie na wlasne zyczenie z villarreal, albo gdyby sedziowie nie przepychali realu z mallorca, rayo i kilku innych meczach, kiedy grali rownie slabo co ostatnio, to pewnie mocno bym sie emocjonowal. a tak 10 punktow to wciaz bylo za duzo, gdybysmy musieli zaczac odrabiac od 6 punktow straty to co innego, ale real teraz juz zepnie dupy i bedzie wygrywal. prrzynajmniej wizje szpaleru odsunelismy w cien :D

Wróć do „Hiszpania”