buehhehehehehhekamil zdjecie zapisane w ulubionych?patrz na to
Dobrze a czy ja napisałem, że Arsenal skręcono w dwumeczu z Barceloną? Były kontrowersje sędziowskie w dwie strony. Jak to zwykle bywa w Europie w przypadku Barcelony, ona nigdy nie traci, albo jest niesamowity wał jak Chelsea, wielki jak Real rok temu czy Milan w 2006 roku, albo wychodzi mniej więcej na zero jak Arsenal czy Inter. Nigdy Barcelona nie traci w najgorszym razie jest na zero.kamilek zapawne chodzi o ten dwumecz w ktorym anulowano prawidlowego gola messiego i nie podyktowano na nim karnego
A w tej bajce były wilki? Znowu o tym śmieszny karny na Henrym, swoją drogą fani Barcelony zawsze go przypominają jako jakiś pewnik, a niech ktoś w końcu wklei filmik tego karnego co? Zobaczymy jaki to byl pewniak, bo w najlepszym razie było ta to sytuacja pół na pół. Czerwona kartka dla Ballacka? wtf? Coś ci się pomyliło, zgubiłeś wersję, pomyliłeś wątki. Pomogę Ci jako wytrawny znawca argumentów Barcelony powinienieś napisać karny na Ballacku za tą przypadkową rekę!chelsea 2009 brak karnego na hernym, brak czerwa dla ballacka
Tylko dwie czerwone kartki? mało, jeszcze czerwona dla Cassilasa, Ronaldo, Benzemy, Mourinho, Figo, Zidane, Beckhama a no i dla Hierro!real 2011 brak czerwonej dla marcelo, brak czerwonej dla carvalho w rewaznu
Nie, nie smutno mi. Bo tego spalonego to widziała chyba tylko twoja osoba. A prócz tego nawet jeśli był to po pierwsze wyjście na pozycje to jeszcze nie gol, po drugie to był pierwszy mecz, który jeszcze trwał no i był jeszcze rewanż. Ale cóż dawaj takich argumentów więcej dajesz tylko świadectwo o sobie i "sile" swoich argumentów.2008 sedzia odgiwzduje spalonego w 1 meczu 1/2 z mu czym przerywa akcje 1 na 1 samuelowi etoo. gdyby nie ta sytuacja mu nie awansowalby do finalu. puchar dzieki sedziemu czarny. smutno ci?
A jeśli komuś jest smutno to chyba wam nie mogąc się pogodzić, że cała Europa widziała wały w meczu z Chelsea, czemu dajecie wyraz po raz kolejny wymyślając śmieszne argumenty o jakimś karnym na Henrym, Balalcku, czerwonej kartce, czy spalonym Eto'o w meczu z United. Tak bardzo chcecie na siłe udowodnić, że tam wału nie było, że Pique nie grał w siatkówkę, że wcale w ostatnich latach w Europie na błędach sędziowskich nie zyskaliście najwięcej, że to wychodzi nie zwykle groteskowo. Ale cóż tym bardziej jeszcze od czasu do czasu chce mi się na ten temat dyskutować, bo niezwykle mi to poprawia humor. Dawaj więcej obelg Samoth żydku
Zajrzyj w moją statysykę postów emeraldzie, pomogę Ci
Najaktywniejszy w wątku:
Manchester United (zbiorczy) (cz.2)
(Posty: 733 / 19.01% Twoich postów)
Nie pasuje do teorii?Najaktywniejszy na forum:
Anglia
(Posty: 1373 / 35.61% Twoich postów)
Rzadko tutaj się wypowiadam, wątpię, że w ogóle moja aktywność w tym temacie byłaby większa gdyby nie te wały w ostatnich latach w Europie na korzyść Barcelony. Ale skoro były nie omieszkałem o tym napisać. Bo co byś Cię tutaj nie napisali u początków najwybitniejszej drużyny w historii leży wał w półfinale z Chelsea. Gdzie byłaby dziś wielka drużyna Guardioli gdy Ovrebo nie pajacował? Tego nie wiem być może by wszystko potoczyło się tak samo. Ale cóż to jest jednak fakt, którego niektórzy nie mogą przyjąć do wiadomość. Tak jak faktem jest, że u początków sukcesów Mourinho jest wał w meczu z United i nie uznany gol Scholsea, gdzie byłby teraz Mou gdyby nie tamten wał? Tego również nie wiem. NIe mniej jednak nie mam zamiaru zaprzeczać faktom i jedyne co robię to walczę z zaklinaniem rzeczywistości.
Wielokrotnie zresztą pisałem, że Barcelona jest wielką i wybitną drużyną, po finałach nie czuję ani trochę żalu. Żałować to mogę nie wiem Leverskuen 2002 bo wtedy nie byliśmy gorsi, i tylko pechowo przegraliśmy. Tutaj byliśmy zdecydowanie słabsi, przegraliśmy zdecydowanie i zasłużenie, więc czego tu żałować i rozpamiętywać? Trzeba przyjąć ten fakt do wiadomości i mocno pracować aby kiedyś tą Barceloną pokonać. Nie mniej jednak uwiera mnie po prostu to, że tak kapitalna drużyna jak Barcelona tyle zyskuje na decyzjach sędziowskich. Wg. mnie oni są tak dobrzy, że pomocy sędziów nie potrzebują chyba się nie mylę? No i uwiera mnie jednak to straszliwie pajacowanie i aktorstwo ze strony zawodników Barcelony. Ja od największych wymagam więcej. I podobnie jak z sędziami, wydaje mi się, że bez tego pajacowania, aktorstwa, wywierania presji na sędziach Barcelona osiągała by równie wielkie wyniki. A tak pozostaje wielki niesmak patrząc do jakich żałosnych zagrań są zdolni tak kapitalni piłkarze. No i te płacze po meczach w których przeciwnik muruje. Cholera Xavi to taki genialny piłkarz i naprawdę nie wypada, żeby ktoś o takich umiejetnościach płakał, że dostał plastra czy, że drużyna stawia autobus w bramce. Tak jak np. by nie wypadało, żeby Michael Jordan płakał po meczach, że jest podawajany, potrajany czy podszczypywany podczas swojej gry.



