Co do samego błędu arbitra to oczywiście dużo bardziej bolała mnie np. czerwona kartka z Liverpoolem dla Rodwella. Bo a) Suarez dał żenujący pokaz aktorstwa i gra w dziesięciu w zasadzie uniemożliwiła zespołowi wyrównaną grę. W meczu z Arsenalem za to drużyna miała cały mecz i równe szanse na doprowadzenie na wyrównanie. Niestety się nie udało, choć próbowaliśmy mocno, lecz nieco nieudolnie. Szkoda tylko, że sędziowie nie mają w zwyczaju przepraszać. Bo po czerwie dla Rodwella to FA przynajmniej szybko anulowała kartkę, co było przyznaniem się do błędu i jakąś rehabilitacją.



