Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 25 mar 2012, 16:31

Trudno określić status transferowy Moraty. Jeśli Castilla wywalczy awans do Segunda to całkiem prawdopodobne, że zostanie. Jeśli nie wywalczy to na pewno odejdzie. Przy czym:
- Real na pewno będzie preferował oddanie go do klubu hiszpańskiego;
- Real na pewno będzie chciał zapewnić sobie prawo pierwokupu, bo robi tak zawsze z co zdolniejszymi wychowankami.

Czy ma szansę na awans do pierwszej drużyny? Moim zdaniem w najbliższym czasie nie, a kiedyś... może. Soldado kiedyś był lepszy i strzelał więcej bramek, a nigdy nie awansował na stałe by grać.

To król strzelców ME U-19, ale mnie osobiście nie przekonuje i nie ukrywam tego nie od dzisiaj. Cóż, Benzema też mnie bardzo długo nie przekonywał, a Mou po pół roku pracy z przestraszonego chłopca zrobił z niego cracka, więc mój brak przekonania do zawodnika nie jest jeszcze wyrokiem. Rzeczywiście Morata ma świetną technikę strzału (ach te loby a'la Raul) i dobre prowadzenie piłki, krótkie zwody, którymi robi sobie miejsce do zagrania piłki, bierze też aktywny udział w rozgrywaniu akcji, lubi zejść do lewej strony, ale ma duże braki w bezpośredniej walce z obrońcami, zwłaszcza fizycznej, jest troszkę flegmatyczny w ruchach, nie jest na tyle szybki, by tym elementem zyskać przewagę. Jest wysoki i mógłby dominować w powietrzu, ale ma słabą muskulaturę i odbija się od co masywniejszego przeciwnika, jest trochę za mało ruchliwy w polu karnym, więc dochodzi do mniejszej ilości sytuacji i strzela mniej bramek, niż mógłby. Jak już gdzieś stoi, a akcja jest na skrzydle, to zazwyczaj stoi do końca hehe. Obecnie moim zdaniem w Premier League by zginął, ale po nabraniu muskulatury, kto wie. Bazę techniczną ma dobrą.

O 18 Castilla gra swój mecz, więc jeśli bardzo chcesz możesz go obejrzeć. Powinien zagrać od początku, choć wcale nie zawsze tak jest, pewniakiem w ataku Castilli jest Joselu, a Morata niekoniecznie.

Wróć do „Hiszpania”