Przyznam że przypadek Norberto Fontany kompletnie jest mi nieznany
Tak sobie myśle nad stosunkami Sauber-Ferrari i tym co mogło się dzisiaj dziać poprzez radio:
Dominicalli dzwoni do Saubera - Dostanie 5 mln Euro lub uszkodzone silniki do końca sezonu wybieraj
Sauber - 2 pozycja jest tak dobra,że biorę te 5 mln a z dobrymi silnikami i tak Wam pokażemy jak się jeździ
Dominicalli - Ok umowa stoi wiecie co macie zrobić
Nie no tak całkiem poważnie to moim zdaniem o żadnej rozmowie nie może być mowy - poprostu Perez zrobił to samo co Maldonado w Australii tylko miał o wiele więcej szczęścia i ukończył wyścig na znakomitej pozycji...Zaatakował w niewłaściwym miejscu(pewnie wyjechał na mokry tor na slickach) i skończyło się wyjazdem..Ja rozumiem że Alonso nie jest święty(Singapur 2008) ale tutaj bym się nie spodziewał jakiejś ustawki- Perez dogoniał w morderczym tempie Ferdka(8 sekund),lecz przy użyciu DRS nie potrafił się do niego zbliżyć tym samym zaatakował w absurdalnym miejscu - Po wyjeździe strata znów wzrosła do 8 sekund i mając pewne 2 miejsce nadal ostro naciskał i zbliżył się na 2,2 sekundy ryzykujac przy tym po raz kolejny wypadnięciem z toru
Co do sezonu jeszcze raz powtórze 3 tyg przerwy



