Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 26 mar 2012, 23:07

Po tym meczu powinienem się cieszyć bo 6 z rzędu wygrana, przewaga wzrosła do 3 pkt, bilans to w tej chwili raptem 3 bramki straty do City ale jestem wkurwiony. Fulham zagrało świetne 15 minut w pierwszej połowie kiedy nas nie było na boisku, na drugą połowę podopieczni Jola już nie wyszli. W pewnym momencie to wyglądało jak gierka treningowa United i szlag mnie trafiał kiedy mając raptem 1:0 kretyńsko traciliśmy piłki, podawaliśmy bezmyślnie i zamiast szybko strzelić na 2:0 i mieć ten mecz w kieszeni znowu graliśmy nonszalancko. To o tyle denerwujące bo znowu mogliśmy stracić głupio punkty gdyby sędzia gwizdnął karnego po upadku Murphy'ego. Bardzo słabo dzisiaj Welbeck, Rooney mimo bramki, a także Hernandez po wejściu. Bardzo fajny mecz Rafaela, naprawdę nie ma sensu kupować prawego obrońcy. Na plus także Evra i Young a także stoperzy. Bramka to głównie zasługa Evansa, świetnie się zachował. Oby z nadgarstkiem De Gei nie stało się nic poważnego bo potrzebujemy spokoju w bramce.

Teraz trudny wyjazd do Blackburn i mam nadzieję, że passa zostanie podtrzymana. Gry też oczekuję lepszej bo teraz kiedy każda bramka może decydować o tytule nie chciałbym oglądać takiej nonszalancji w poczynaniach Diabłów.

Wróć do „Anglia”