Sprawa z murawą przypomina mi kiedyś Chelsea. Wiadomo jak gra Barca i robi się wszystko żeby ich pokonać nawet takie detale. Bardzo dobrze, że Barcelona złożyła skargę, to nie jest Rosja, że są problemy z murawą pogodą itd. Gra toczy się w Lidze Mistrzów, nie w naszej Ekstraklasie. Wychodzi na to, że Milan nie ma stadionu. Nie ma? Niech sobie wbuduje.
Kluby za stan murawy i brak przygotowania powinny płacić kary- pisałem to odnośnie naszej ligi, a tym bardziej ludzie powinni zwracać uwagę na ten szczegół na takim poziomie. A jeśli dzieję się to z pełną premedytacją jak się okazuje to ktoś powinien zostać za to ukarany dość surowo. Płacze Barcelony- albo jesteśmy poważni albo takich udajemy.
Śmieszą mnie bardzo teorię o Xavim i wymuszeniu kartki. Wygląda na to, że niewielu ogląda poza spotkaniami Barcy inne mecze. Widzieliście spotkanie gdzie zawodnik X nie podnosi ręki w geście pokazania faulu. Ja to widzę u Mili, u Xaviego czy LeBrona Jamesa. Jednak jak już nie ma do czego się dokurwić to szuka się czegokolwiek.
Co do meczu, to wynik dla mnie nie jest za ciekawy, Barcelona mogła strzelić i powinna. Oczywiście podobnie Milan. Teraz nawet jedna bramka to będzie problem w rewanżu. Szkoda reakcji sędziego na dwa nie podyktowane rzuty karne. Pewnie jakby zagwizdał byłaby na niego jazda, że takiego czegoś się nie gwiżdże. Faul jest faulem i tak jak pisałem po spotkaniu bodajże z Betisem- lepiej niech dołożą od siebie, bo widocznie sędziowie tego potrzebują. Puyol tego nie potrafi.



