EnJoy's, ja ligę włoską omijam z tego powodu, że rozgrywane w niej mecze zwyczajnie mnie nudzą i jeśli mam jakąkolwiek alternatywę w rodzaju Ekstraklasy, Premier League, Budesligi lub Ligue 1, to wybieram tę drugą opcję.
Ale zarzut pompowania balonu przed "hitami" to rozumiem. Zwłaszcza, gdy wydarzenie robi się z meczu dwóch średniaków typu Wisła - Lech.


