Re: Newcastle United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: Newcastle United (zbiorczy)

Post autor: Gall » 02 kwie 2012, 8:16

Wrazenia po meczu z Liverpoolem, ktory daja nam prawie pewne 6 miejsce na koniec sezonu. Przede wszystkim mielismy duzo szczescia na poczatku spotkania, rozpoczelo sie od niezlego nurka Carrolla ktory mogl dac prowadzenie LFC i odwrocic losy meczu, niedlugo pozniej Williamson prawie strzelil samoboja pilke z lini reka/barkiem wybil Spimson, jezeli byla reka to mielismy po raz drugi fure szczescia bo byla by nie dosc ze czerwona to jeszcze gol ( chyba podgladal zachowania Suareza z Mistrzostw Swiata :lol: ) Pozniej chwila jak to sie mowi "masterpiece" Ben Arfy i skutecznosc naszej nowej (tki, fenomenalny Cisse i Ben Arfa powtorzyli akcje bramkowa w drugiej polowie w ktorej juz totalnie dominowalismy, nie pozwalajac na nic The Reds. Glupie zachowanie Percha, prowokacja w kierunku Reiny i teatr, szkoda bo zaciemnia dobry mecz i jego i calej druzyny. Na wyroznienie zasluzyli Tiote, Perch, Williamson (o zgrozo! :lol: ), Cisse, Demba Ba i Ben Arfa. In minus zdecydowanie Cabaye, Francuz kilka ostatnich meczy ma zdecydowanie pod forma co widac po niecelnych podaniach i malej ilosci strzalow zza pola karnego. W Liverpoolu w pierwszej polowie mnostwo problemow mial Guttierez z prawa strona chyba Bellamy tam gral, nawet Carroll sial postrrach przez pierwsze 30 min, a pozniej zaczelismy kontrolowac spotkanie, takze jest sie z czego cieszyc.


Na plus debiut nowej piosenki na St. James' Park " Jose Enrique, We're in the top six!" - Toon Army zawsze staje na wysokosci zadania. :lol:

Na koniec fotka dnia:

Obrazek

Wróć do „Anglia”