Moim zdaniem taki challange jak w tenisie czy siatkowce sie nie sprawdzi w pilce nozej, bo pilkarze bede wymuszac, oszukiwac, zabierac czas, wywierac presje na arbitrow. Rozwiazanie jest prostsze: jeden sedzia ogladajacy mecz w tv bedacy w ciaglym kontakcie z arbitrem głownym. Jeden lub drugi ma jakies watpliwosci zglasza to drugiemu i sie konsultuja. Owszem nie bedzie to 100% rozwiazanie, ale takie spalone czy ewidentne faule i gole beda wylapywane w 100% (takie jak ostatni Muntariego czy Lamparda z MŚ) i zajmie to kilkanascie sekund (tyle ile komentatorom czy nam widzom). Te chipy w pilkach to tez niegłupi pomysl, tylko tu sie nie znam na ile technicznie mozna to wykorzystac i jakie to daje mozliowsci, tu zbawienne wydaje sie to "sokole oko" jak w tenisie pokazujace co do mm czy pilka byla styczna z linia.
UEFA czy FIFA bede zrzucac wszystko na to, ze pewne systemy sa kosztowne i nie wszystkie zwiazki w Europie czy na świecie beda w stanie wprowadzic go w pierwszej czy drugiej lidze, a przeciez kazdy powinien miec taka sama mozliwosc korzystanie z udogodnien zarówno w rozgrywkach ligowych np. Mołdawii jak i w Anglii, tak samo pozniej podczas meczu miedzy tymi reprezentacjami. Wydaje sie, ze koszty jednego dodatkowego arbitra i dobrej klasy telewizora nie przekrocza mozliwosci zwiazkow.



