Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 03 kwie 2012, 13:58

red85 pisze:Kamil ma rzecz jasna rację i zawsze mnie dziwiło takie gadanie. A może jakbyśmy wyszli od początku 442 to nie dominowalibyśmy tak bardzo, a Blackburn poczułoby, że jest w stanie coś zrobić, nabrałoby wiatru w żagle i swtrozyliby więcej sytuacji, z których by coś im wpadło do sieci? Nie ma co gdybać
??? A może byśmy strzelili 2 bramki w pierwszych 30 minutach i mieli ten mecz pod kontrolą. Takie pierdolenie.

Udało się wygrać i super, gdyby Valencia tego nie trafił i skończyło się 0:0 byłoby psioczenie na taktykę, tak jest przyklaskiwanie ale gadajmy o faktach. Były podstawy żeby wyjść na Blackburn taką taktyką? Były. I nikt nie ma o to żalu ale fakty są takie, że to z przodu w zasadzie zupełnie nie grało. W I połowie oddaliśmy jeden celny strzał na bramkę. Rywale, którzy praktycznie całkowicie oddali nam pole gry mieli tych celnych strzałów, w dodatku groźnych, 3. Owszem udało się przejąć środek pola i mieć kontrolę nad grą ale przyjechaliśmy po 3 pkt a ta taktyka nie bardzo nam służyła w osiągnięciu tego celu. Z Rooneyem na lewym skrzydle graliśmy praktycznie z jednym (czyt. prawym) skrzydłem bo na drugim biegał tylko boczny obrońca + z jednym napastnikiem bo Rooneya nie było ani do gry na skrzydle ani w polu karnym.

Wróć do „Anglia”