W kontekście wyniku można mówi i pisać wszystko pod własne tezy ale do 80 minuty wątpię by ktoś byl zadowolony z naszego stylu gry i naszej taktyki.Do momentu aż LAV zrobił coś chyba po raz 1 w karierze nikt nie widział pomysłu na Blackubern. Gospodarze od dawna graja swoją taktyka czyli murarka plusz szarże Olssona na skrzydle, zbieganie Hollieta i wrzutki na cholernie niebezpiecznego Yakubu, plus stałe fragmenty gry ale to kiedy grał u nich kosmita górnych piłek-Samba.
Wychodzimy z Roo na skrzydle i mało ofensywnym srodkiem pola, Roo zbiegał do środka i na flance często zostwał sam Evra.Rovesri szybko zrozumieli o co biega i zablokowali skrzydło LAV a na 2 w pojedynke biegał Evra. Jones totalnie nie wiedzial gdzie ma biegać i jakie ma zadania.Opanowanie środka z Black to nie jest trudna sprawa bo ta ekipa wszystkim oddaje piłke bo ma inny troche toporny styl. Często nie mielismy 2 napastnika w polu karnym,Czicza jako samotny to samobójstwo a Jones biegał bez głowy po boisku.Dopiero przejscie na 2 skrzydła zrobiło róznice.
Ok możemy się czarowac i nikt nikogo nie przekona, jest wynik jest dobrze ale do momentu zaskakującego i genialnego strzalu Antka taktyka na defensywne Blackubern okazała się niewypałem.Nawet z taka taktyka gospodarze stworzyli sobie pare sytuacji.



