Bez przesady. To nie wina Barcelony ze sedzia byl kretynem na dodatek druzynie z Katalonii w tym konkretnym meczu sprzyjal. Inaczej musielibysmy zalozyc ze albo wplywaja na sedziow w jakis sposob albo zwyczajnie ich kupuja. To juz sa ciezkie oskarzenia.
Ogladalem wielokrotnie sytuacje ktora doprowadzila do podyktowania drugiego karnego. Gdy Nesta ciagnal zawodnika Barcelony za koszulke pilka nie byla w grze. Gdy juz rog zostal wybity Puyol spychal Neste i sedzia powinien najnormalniej w swiecie to puscic lub zatrzymac gre upomniec pilkarzy i nakazac wykonanie rzutu roznego ponownie. Nie znam dokladnie przepisow wiec niech mnie ktos oswieci czy moze arbiter podyktowac rzut karny gdy gra sie nie toczy. Chyba pierwszy raz widze taka sytuacje.
Zgadzam sie natomiast z Salasem. Nesta zachowal sie bardzo glupio nie wiem dlaczego tak doswiadczony obronca wdal sie w bezsensowna przepychanke ktora skonczyla sie rzutem karnym dla Barcy. Powinien trzymac rece przy sobie nie dajac sedziemu pretekstu do odgwizdania faulu. Potem jest gadanie ze arbiter sie z czegos takiego wybroni ze mial podstawy. Ok moze sie wybroni ale jak mozna w takim meczu po prostu lekka reka (lekkim gwizdkiem) odgwizdac przewinienie jakich wiele szamotanine gdzie zaangazowanych bylo dwoch zawodnikow Barcy i jeden Milanu. Wydawalo mi sie ze do sedziowania szczegolnie na tym poziomie biora troche rozsadniejszych ludzi. Tego arbitra do tej pory nie znalem ale po tym spotkaniu jest dla mnie mialki niekonsekwentny zwyczajnie glupi.
W ogole cala ta sytuacja odwrocila uwage od glupiego bledu Mexesa. Tak nie mozna grac.


