Re: Barcelona - AC Milan

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Barcelona - AC Milan

Post autor: Wilmore » 04 kwie 2012, 15:42

Tak, stosując przepisy co do litery, to tam karny mógłby być, gdyby piłka była w grze (a nie była). Tak, takich sytuacji w każdym meczu jest wiele, ale w ostateczności można podciągnąć taką przepychankę pod rzut karny (choć Puyol był tak samo winny jak Nesta).
Ale jeśli stosujemy tak przepisy co do litery, to po pierwsze, był karny na Ibrze, po drugie sekundę później ktoś powalił Boatenga w tej samej akcji, a po trzecie - z sędzią może dyskutować tylko kapitan zespołu, innych za to karze się żółtkiem.
Gdyby sędziowie stosowali więc przepisy na równi do obu ekip, to Barcelona może i by dostała dwa karne (z których normalny sędzia dałby jeden) w pierwszym meczu i dwa karne w kolejnym (gdzie też był tylko jeden), ale przy okazji oba starcia kończyłyby się walkowerem dla Milanu, bo gracze Barcelony dostawaliby po kilkanaście kartek w meczu za dyskusje z sędzią.

Co do starcia - ja jestem z Milanu dumny. Awansowali lepsi, nie ma co do tego wątpliwości, ale stało się to w stylu, który przynosi wyłącznie hańbę. Mając w składzie Xaviego, Messiego, Iniestę, przełamać tak osłabiony Milan jak wczorajszy tylko dzięki sędziemu - to smutne. Sami fani Barcelony tu pisali o problemach ze skutecznością, ciekawe, jakby to wyglądało, gdyby pierwsza połowa skończyła się 1:1. Barcelona by pewnie awansowała, ale po pierwsze - Milan nadal miałby szanse, a po drugie - po awansie Barcelona i jej kibice mogliby się cieszyć z awansu wywalczonego na boisku.
Chyba od czasów Manciniego w Interze nie było tak wielu błędów na niekorzyść Milanu w jednym sezonie.

Wróć do „Puchary Europejskie”