Ale się odniosę. Tak PiS i jego działacze też byli przy tym mitycznym korycie. Jak przejęli władzę to i ich ludzie przejęli władzę w instytucjach. Tak jak w przypadku każdej z partii. Ale to chyba normalne jak ktoś działa na rzecz jakiejś partii i chce przejąć władzę w kraju to potem jak już przejmuje to chyba ma prawo zasiaść na stanowiskach i pokazać co potrafi? Nie po to się przejmuje władzę, żeby zostawiać starą ekipę. Tutaj rzecz jasna również należy to zmienić w tych dziedzinach życia w których się da jak np. w Urzędach skarbowych potrzeba wprowadzić znaczne reformy tj. wprowadzenie procedur, a nie władza urzędasa, który może różnie interpetować dane przepisy i przedsiębiorca jest skazany na łaskę i nie łaskę urzednika, co też otwiera szerokie pole do nadużyć korupcyjnych. Wprowadzić jasne procedury, albo je spełniasz, albo nie spełniasz, tak żeby rola urzednika sprowadzona była tylko do obsługującego, a nie mającego władzę. Wówczas to czy jakaś ekipa zagrabi dla siebie ten czy tamten urząd nie będzie mieć żadnego znaczenia.
Niemniej jednak są spółki państwowe które są kluczowe dla gospodarki i muszą pozostać w gestii państwa i dlatego trzeba wybierać tych, którzy mają kompetente kadry, których nie przerasta ułożenie nowego rozkładu jazdy
Ale masz rację EOT, bo nie będę się tutaj produkował żeby potem tylko słyszeć jednozdaniowca o chlewie. To jest polityka jeśli ktoś tutaj szuka sami ideowców niech zmieni zainteresowania. Nie mam żadnej wątpliwości, że i choćby w Pisie jest pełnokarierowiczów, którzy tylko przebierają nogami aby dorwać się do stanowisk dla kasy. Niemniej jednak akurat człowiek bez konta, całą swoją karierę polityczną pokazał, że akurat na stanowiskach, kasie, władzy dla władzy mu nie bardzo zależy. Jak to napisał Jacek Żakowski dyszący z nienawiści do Kaczyńskiego
I generalnie bym się zgodził. Michnik( chociaż od paru lat jego wpływ na politykę jest zdecydowanie bardziej mniejszy niż w latach 90-tych) ze swoją świtą urządzili ten kraj zwany III Rp. W mojej opinii jest on daleki od ideałów. A wizja, którą przedstawia Kaczyński przypada mi bardziej do gustu.„Bracia Kaczyńscy nie są politykami jak inni. Zwłaszcza Jarosław Kaczyński nie
uprawia takiej polityki jak wszyscy. To nie jest ani gracz jak Miller, ani administrator jak
Buzek, ani reformator jak Leszek Balcerowicz, ani dyplomata jak Aleksander Kwaśniewski.
Zapewne jest tym wszystkim po trosze, ale przede wszystkim jest generatorem, nosicielem i
egzekutorem politycznych wizji. W III Rzeczpospolitej jego styl politycznego myślenia (ale
już nie metody działania) można porównywać tylko ze stylem Adama Michnika. Jarosław
Kaczyński nie uprawia polityki lecz metapolitykę. Nie uprawia jej po to, żeby zdobyć władzę,
choć władza jest mu w jakiś sposób potrzebna. Nie zdobywa też władzy by rządzić, chociaż
możliwość rządzenia sprzyja jego celom... On chce zmienić Polskę”.



