Re: Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26612
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6610

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post autor: Boromir » 06 kwie 2012, 21:51

ryba_82 pisze:Chyba nie zauważyłeś słowa 'podobno'.Nie wiem ile masz lat,jakie poglądy reprezentujesz,ale uwierz mi,że na 99,9% płakałbyś gdyby w Polsce nastał autorytaryzm lub komuna.Wtedy krzyczałbyś,że chcesz demokracji i wolności słowa.Nie zrozum mnie źle,nie chcę wbić Ci szpili czy zrobić z Ciebie 12latka,po prostu uważam,że większość z nas(Polaków) tak ma...
Komuna, autorytaryzm? Skąd wnioski, że jedyną alternatywą dla demokracji są dwie opcje ww.? Poza tym dlaczego demokracja = wolność słowa, a dajmy na to już monarchia nie? Demokracja, jak to mawiał Churchill, jest najgorszym ustrojem, ale lepszego nie wymyślono. Arystoteles z kolei mówił "Demokrację cechuje zawsze niskie pochodzenie, ubóstwo i nieokrzesanie". Według niego lud nie może sprawować władzy, bo do tego potrzebne są wyższe idee, natomiast ciemny lud kieruje się podstawowymi instynktami i nie postępuje racjonalnie, jest niezdolny do odważnych decyzji. Wymyślił pojęcie ochlokracji, gdzie właśnie tacy przypadkowi ludzie, nie znający kompletnie wybrańców na których głosują wybierają nam rząd, bo Napieralski młody i ma ładną żonę, a Kaczyński mały i nie ma żony.
http://alexdegrejt.salon24.pl/373225,jesli-nie-demokracja-to-co pisze:Władza społeczeństw w demokracji jest pozorna, ograniczająca się jedynie do postawienia raz na jakiś czas krzyżyka przy nazwisku mniej lub bardziej przypadkowego kandydata. O świadomej decyzji mowy być nie może, bo nikt – poza, być może, rodziną i najbliższymi współpracownikami – owego kandydata nie zna. Wyborcy znają jedynie jego medialny obraz, który z prawdą ma bardzo niewiele wspólnego. I nic dziwnego, bo przecież kampania wyborcza to nie spowiedź, podczas której kandydat wyznaje swoje wszystkie przewiny, ale marketingowa zagrywka mająca na celu stworzenie niemalże anielskiego ideału. Wygrywa ten, który bardziej się do niego zbliży, więcej naobiecuje i, nie czarujmy się, bardziej ogłupi swoich przyszłych poddanych. Grand Prix festiwalu kłamstwa jakim są wybory i poprzedzająca je kampania zdobywa nie ten kandydat, który się do rządzenia najbardziej nadaje, ale największy oszust. Najuczciwsi (albo najmniej zakłamani, jak kto woli) zostają na szarym końcu. Demokracja ma sens jedynie w małych społecznościach lokalnych, tam gdzie wszyscy się znają i bardzo trudno coś ukryć. Tam można mieć nadzieję (ale tylko nadzieję), że zwycięży najlepszy.
I ja się z tym w większości zgadzam. Nie wiem, co jest najlepszą odpowiedzią na demokrację. Skłaniałbym się ku rządom arystokracji, z tym, że oczywiście pojęcie szlachty się zdewoluowało, więc nazwałbym to rządami elit. Jest tylko taki problem, że my takich elit nie mamy, bo nam je Ruskie i Niemcy w czasie wojny wybili. Więc taka forma rządów w naszym kraju to obecnie moja utopia.
ryba_82 pisze:Muchy ja bym się nie czepiał.Ministrem sportu została w złym czasie.
Czyli w czasie, gdy nie ma żadnych kompetencji do tego. A to jest powód do czepiania się. Bo wypowiedź premiera, że minister sportu na Euro ma ładnie wyglądać i dlatego Mucha to kpina.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”