Re: Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post autor: metol » 07 kwie 2012, 15:28

Nie jestem przekonany co do tego co napisał Piwus. Minister to stanowisko polityczne i administracyjne, z tym że wymiar polityczny wydaje się tutaj bardzo silny. To czynnik polityczny zdaje się w dużej mierze decydować o kierunkach reform, zmian etc. Poza tym chyba można sobie wyobrazić, że minister zdrowia nie potrafi przeszczepić serca i nie widzę w tym nic złego. Powinien wiedzieć jak kierować danym ministerstwem, w którym kierunku przeprowadzać zmiany oraz powinien potrafić odpowiednio zarządzać podległymi mu zasobami ludzkimi. Tak jak można wyobrazić sobie, że zamiast tradycyjnego rektora na uczelniach wyższych decyzje podejmuje menedżer, to samo może dotyczyć np. szpitali. Oczywiście, trzymając się Ministerstwa Zdrowia, lekarz na pewno lepiej zna specyfikę pracy lekarskiej i pewnie sam z doświadczenia wie po prostu co kuleje, ale ktoś kto lekarzem nie jest chyba też może zrobić prosty wywiad środowiskowy i po prostu zapytać lekarzy, czy pacjentów jakie mają problemy i co trzeba zrobić. Poza tym w samym ministerstwie pracują, lub przynajmniej powinni, pracować odpowiedni fachowcy, którzy znają się (lub znać powinni) na swojej robocie. Im niżej w hierarchii ministerstwa tym mniej polityczna kadra, a co za tym idzie profesjonalna i fachowa.

Nie forsuję wizji w której ministrami są - nie wiem jak to lepiej określić więc - 'menedżerowie', ale po prostu dopuszczam taką możliwość. Wcale nie uważam za konieczne, że Ministrem Zdrowia ma być lekarz, Ministerstwa Sprawiedliwości prawnik. Akurat zdaje się, że to co Gowin robi w ostatnim czasie jest bardzo potrzebne (otwarcie zawodów regulowanych). To absolutna konieczność, by zdecydowanie bardziej otworzyć się na rynek.

Co do samej Muchy... Jej nominacja jest czystym zabiegiem PR. To więcej niż oczywiste, że jest po prostu piękną mordką w Radzie Ministrów. To, że jest totalnie niekompetentna, przynajmniej na ten moment, to nie ulega najmniejszej wątpliwości.

Tak w ogóle to ile mieliśmy lekarzy jako ministrów zdrowia i co to dało? Chyba nawet nie trzeba odpowiadać.

Poza tym - to kim z wykształcenia miałby być Premier Rady Ministrów? Wszak to najważniejszy z członków Rady Ministrów i de facto steruje pracą całego rządu.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”