Spokojnie, najważniejsze to zakwalifikować się. Mecz meczowi nierówny. Turnieje w piłce ręcznej są bardzo specyficzne nawet w stosunku do innych gier zespołowych, stawka jest tu wyrównana jak nigdzie indziej i nawet jeden wygrany mecz może odmienić zupełnie oblicze drużyny a zarazem całego turnieju co pokazuje żeby daleko nie szukać przykład Danii z Euro, która potrzebowała cudu żeby przejść do półfinałów a na koniec sięgnęła po złoto. Albo Serbia, nawet pomijając to, że grała u siebie na Euro prezentowała się świetnie a dziś powinni już pakować walizki i kupować dekodery żeby oglądać Olimpiadę w domu.
Zgadzam się, że jesteśmy w lepszej sytuacji niż Serbowie. Mamy przed sobą pewnych awansu Hiszpanów, z którymi nie możemy przegrać. Jeśli stanie się inaczej to możemy mieć pretensje tylko do siebie bo od początku wiedzieliśmy co trzeba zrobić żeby jechać na IO, a my poczynając od ledwo wygranego meczu otwarcia, w którym powinniśmy nabić bilans, przez dzisiejszy "prawie" wygrany mecz sami strasznie utrudniamy sobie życie i rzucamy kłody pod nogi. Powtórzę się, jeśli jutro nie będzie awansu to będzie klęska polskiej piłki ręcznej i być może koniec Wenty, oby nie ale o tym pogadamy dopiero jutro.



