Nic dodac, nic ujac. Co jeszcze trzeba zrobic abyscie zrozumieli ze to wszystko sie kupy nie trzyma? My z Kamilem nie mamy zamiaru nikomu wciskac na sile wersji ze to byl zamach, chcemy zebyscie zaczeli myslec i zauwazac, ze cos tutaj jest nie tak i ze nie nalezy lykac wszystkiego co nam serwuje rzad i media, tylko najpierw troche sie samemu zastanowic.Kamil232 pisze:Do czarnych skrzynek to i komisja MIllera nie miała dostępu. Orginałów. Bo ten sam Miller podpisał przekazanie orginałów czarnych skrzynek na wieczne oddanie Ruskim. Poza tym ta sama komisja Millera nie ma dostępu do wraku. Czyli tak właściwie kluczowych dowodów nie ma. Są w rękach Ruskich.ma dostęp do wszystkich dokumentów,czarnych skrzynek,danych samolotu itd skoro zajmuję się tym prokuratora,osobna komisja Millera - jakieś wtyki?
A reszta danych tj. raport MAK i komisja Millera przecież te dokumenty są jawne, każdy może wejść i sobie to poczytać. Tak samo przecież paramtery Tupolewa.
I tych badań nie przeprowadza Macierewicz i posłowie, ale profesorowie z USA i Australii min. prof. Wiesław Binieda wspópracujący z NASA, który brał udział przy badaniu przyczyn katastrofy Columbia http://pl.wikipedia.org/wiki/Wies%C5%82aw_Binienda prof Kazimierz Nowaczyk fizyk z Uniwersytetu Maryland czy ostatnio dr. inż Grzegorz Szuladziński.
No właśnie w tym sęk, że nikt tego wraku nie badał. Został pocięty przez Ruskich(sic!) zniszczony i przez rok lezał niezabezpieczony pod gołym niebiem. Takich skandalnicznych zaniedbań w tym śledztwie było mnóstwo. A potem hasła, słabo że po 2 latach dochodzą do takich wniosków. Jak się w ogóle nie przeprowadziło śledztwa pod tym kątem, to jak ktoś w końću zaczął to i po 45 latach mogą wychodzić nowe wnioski.Przecież wybuch ładunku wybuchowego można było ustalić dawno temu. To nie jest trudne, ślady są charakterystyczne. Znawca już po wstępnym zbadaniu wraku jest zapewne w stanie ustalić, że było bum. Jednak mimo to ta teoria powstała dopiero po dwóch latach od tragedii. Słabo.
Sprawa jest jasna śledztwo w tej sprawie zostało przeprowadzone po prostu skandalicznie. Nie przeprowadzono głównych dowodów, nie przeprowadzono dokładnej sekcji zwłok, min. na obecność w płucach substancji z ładunku wybuchów, czy na obecność metalu. Mówił o tym ostatnio szeroko patolog prof. Michael Baden z USA, który przeprowadzał min. powtórną sekcję zwłok J.F. Kennedy'ego(którego nie dopuszczono do potwórnej sekcji P. Gosiewskiego. Jak sam przyznał pierwszy raz się spotyka z czymś takim nawet w Zimbawe go do sekcji zwłok dopuszczano (sic!). Nie zbadano dokładnie wraku, nie mamy oryginałów czarnych skrzynek. W ogóle co tutaj mówić o śledztwie i raporcie komisji Millera jeśli jej "eksperci" odsłuchali głos gen. Błasika w kokpicie, kiedy się okazało, że nie ma na to żadnych dowodów po dokładnej analizie ekspertów z Instytutu Sehna. To śledztwo trzeba przeprowadzić całkowicie od początku i może to zrobić tylko komisja międzynarodowa, bo ci już pokazali co "potrafią". Trzeba zacząć od podstawowych kwestii jak np. badanie wraku.. Tyllko najpierw trzeba ten wrak wyciągnąc z Rosji.


